Janusz Anderman

#
  • fot. Krzysztof Dubiel dla Instytutu Książki

ur. w 1949 r. – prozaik, publicysta, autor słuchowisk radiowych i scenariuszy filmowych. Jego dwie mikropowieści ogłoszone w drugiej połowie lat 70. (Zabawa w głuchy telefon oraz Gra na zwłokę) zostały świetnie przyjęte przez krytykę literacką. Zachwyciła celność chwytu pisarskiego – Anderman niejako „podsłuchał” rzeczywistość, dopuścił do głosu „mowę ulicy” i na tym gruncie zrekonstruował ówczesne nastroje społeczne, a przy tym, kreując „socjolingwistyczne raporty” o stanie polskich umysłów, dowcipnie operował ironią i paradoksem; skorzystał też z groteski. Zrezygnował z tej stylistycznej inwencji w ogłoszonych na emigracji tomach prozy reportażowej Brak tchu i Kraj świata. Książki te powstały pod presją wydarzeń historycznych (stan wojenny i jego następstwa), zostały podporządkowane logice sporu politycznego; ich antykomunistyczna tendencyjność (by nie rzec: agitacyjność) nie była nawet skrywana. Ta ostatnia właściwość spowodowała, że w pierwszych latach po przełomie roku 1989 perswazyjna proza Andermana postrzegana była jako anachroniczna – publiczność z rezerwą przyjęła, utrzymaną w poetyce scenariusza filmowego, Chorobę więzienną (1992), rzecz traktującą o problemach tożsamościowych ofiar stanu wojennego i dylematach niegdysiejszych opozycjonistów. Nieco później, bo już po roku 2000, zaczął się wyłaniać bodaj najważniejszy temat prozy Andermana – w sposób jawny, w trybie autobiograficznym w wielu zapiskach składających się na cykl Fotografie, w trybie kreacyjnym (fikcjonalnym) w dwu powieściach: Cały czas (2006) i To wszystko (2008). Tym tematem stało się położenie i samopoczucie artysty, któremu przyszło funkcjonować zarówno w latach istnienia Polski Ludowej, jak i w aktualnej epoce. Pisarz wziął tedy pod lupę takie zjawiska, jak społeczne reakcje na sztukę słowa, mechanizmy życia literackiego, przeróżne postawy i strategie autokreacyjne.  

Trzytomowe Fotografie wypełniają króciutkie notacje wspomnieniowe pisane w latach 1998-2010. Łączy je wspólny koncept: autobiograficzny opowiadacz zagląda do walizek i pudeł, w których przechowuje fotografie, wykonane przez niego lub jemu podarowane, wyciąga stamtąd pojedyncze zdjęcie i snuje wokół niego opowieść. Najczęściej przywołuje zabawne zdarzenia i nietuzinkowe osoby ze świata artystycznego; dominuje – rzecz jasna – ujęcie anegdotyczne. Anderman wchodzi w rolę kronikarza życia artystycznego i towarzyskiego ostatnich dekad Polski Ludowej, przypomina o różnych ekscentrykach i ekscesach tamtego czasu. W późniejszych notacjach (począwszy od tomu Nowe fotografie; 2007) coraz chętniej nawiązuje do aktualnych zdarzeń, pytając zawsze o to samo: o miejsce artysty w zmieniającej się rzeczywistości społeczno-kulturalnej. W swoich rozpoznaniach i refleksjach nie szczędzi goryczy, ta zaś w Całym czasie zamienia się w szyderstwo. Powieść ta przynosi historię literackiego hochsztaplera, który przez długie dziesięciolecia uchodził za pisarską znakomitość, mimo że nie napisał żadnej książki. Kradł utwory innym, manipulował otoczeniem, wspinając się na szczyty łajdactwa. Wydane dwa lata później To wszystko ma podobnego bohatera i zbliżoną problematykę: powieściowy pisarz, boleśnie przeżywający odrzucenie przez publiczność (kiedyś był wielbiony, dziś nikt nie chce jego książek), postanawia popełnić samobójstwo, gdyż tylko w ten sposób – jak mniema – może sprawić, by ponownie zainteresowano się jego dziełem.

Andermana nadal – choć nie tak intensywnie jak w początkach drogi twórczej – interesuje polskie życie zbiorowe. Regularnie zajmuje się nim w swojej publicystyce, na którą składają się głównie felietony publikowane na łamach „Gazety Wyborczej”, natomiast artystycznie na temat spraw publicznych wypowiada się zdecydowanie rzadziej. Stąd wyjątkowa pozycja, jaką w jego dorobku zajmuje powieść Czarne serce (2015). Rzecz została fabularnie zorganizowana wokół społecznych reakcji na katastrofę smoleńską. Tak jak w swoich pierwszych książkach Anderman próbuje „podsłuchać” rzeczywistość – bohater jego powieści wchodzi w tłum żałobników zgromadzonych przed Pałacem Prezydenckim i na gorąco notuje to, co widzi i słyszy. Zgromadzony w ten sposób materiał pozwala na sformułowanie tyleż przenikliwych, co bolesnych diagnoz.

 

Bibliografia

  • Zabawa w głuchy telefon [powieść], Warszawa: Czytelnik, 1976.
  • Autostop [opowiadanie], Warszawa: MAW 1978 [podpisane: Marcin Czech].
  • Gra na zwłokę [powieść], Kraków: WL, 1979.
  • Brak tchu [opowiadania], Londyn: Puls Publications, 1983.
  • Kraj świata [opowiadania], Paryż: Instytut Literacki 1988.
  • Choroba więzienna. Scenariusz filmowy, Warszawa: Oficyna Wyd. POMOST, 1992.
  • Tymczasem [opowiadania], Lublin: Wydawnictwo UMCS, 1998.
  • Fotografie, Kraków: WL, 2002.
  • Największy słoń na świecie [felietony], Kraków: WL, 2003
  • Cały czas, Kraków: WL, 2006.
  • Nowe fotografie, Kraków: WL, 2007.
  • To wszystko, Kraków: WL, 2008.
  • Fotografie ostatnie, Kraków: WL, 2010
  • Łańcuch czystych serc (zbiór obejmuje: Brak tchu, Londyn, 1983; Kraj świata, Paryż 1988; Tymczasem, Lublin 1998), Kraków: Wydawnictwo Literackie, 2012
  • Grzybki halucynogenne, czyli między wierszami a brzegiem rozumu [felietony], Warszawa: Agora SA, 2014. 
  • Czarne serce, Kraków: Wydawnictwo Literackie, 2015


Tłumaczenia:

angielski:

  • Poland under the black light [Brak tchu], New York: Readers International, 1985.
  • Edge of the World [Kraj świata], New York: Readers International, 1988.

francuski:

  • Le Souffle coupé [Brak tchu, Kraj świata], Montricher: Editions Noir sur Blanc, 1990.
  • Tout le temps [Cały czas], tłum. Isabelle Jannès-Kalinowski, Lausanne: Noir sur Blanc, 2010.

niemiecki:

  • Randlnad der Welt [Kraj świata], Berlin: Literar. Colloquium, 1992.

słoweński:

  • Stadion, tłum. Borut Trekman, Ljubljana: Rediotelevizija, 1989.