Rok 2013 w polskim komiksie

31.12.2013

Dobiegający końca rok przyniósł ponad 200 publikacji, kilkadziesiąt cyklicznych spotkań środowiskowych, kilka wystaw zbiorowych i indywidualnych, oraz – tradycyjnie – doroczne imprezy komiksowe i związane z nimi nagrody. Z mnogości wydarzeń trudno wybrać i opisać jednoznacznie najważniejsze. Mimo to zachęcam do zapoznania się z moim subiektywnym zestawieniem najważniejszych wydarzeń komiksowych roku 2013.

Największym wydawcą komiksu na rynku polskim jest nadal „Egmont Polska”, który dostarcza czytelnikom średnio 7 tytułów miesięcznie (łącznie 79 pozycji w roku 2013), z czego część skierowana jest do dzieci, a część do odbiorców dorosłych. Peleton wydawców niezależnych otwierają warszawskie oficyny: „Taurus Media” (21 pozycji), „Kultura Gniewu” (15) i „Timof Comics” (15), a także poznańska „Centrala” (12). W ofercie ostatnich dwóch pojawiają się również magazyny komiksowe i książki naukowe o komiksie. Najważniejszą zmianą w profilu wydawniczym oficyn niezależnych było wprowadzenie stałych serii dla dzieci, mających wypełnić lukę rynkową pomiędzy komiksami spod znaku „Disneya”, „Lucas Books” czy „Hasbro”, wydawanymi przez „Egmont Polska”, a wysublimowanymi graficznie i fabularnie albumami dla dorosłych. Na efekty nie trzeba było długo czekać. Wydana przez „Kulturę Gniewu”, nie do końca komiksowa (wchodząca już w zasadzie w segment dziecięcej książki ilustrowanej) „Prawdziwa Bajka” Mikołaja Łozińskiego i Marty Ignerskiej, otrzymała nagrodę Polskiej Sekcji IBBY za ilustracje i projekt graficzny.

Uruchomienie cykli wydawniczych skierowanych do młodszego czytelnika zaowocowało również pojawieniem się na rynku nowych autorów takich, jak np. Tomasz Samojlik, który w 2013 r. wydał aż cztery komiksy. Autor ten, wywodzący się spoza środowiska komiksowego, jest na co dzień pracownikiem naukowym Instytutu Badań nad Ssakami PAN w Białowieży. Od 2009 r. publikował swoje komiksy, opowiadające o żubrach i ryjówkach, niemal własnym sumptem, aby w tym roku doczekać się aż dwóch wydawców zainteresowanych stałą współpracą. Potrzebę wprowadzenia na rynek rodzimych, autorskich komiksów, opartych na ambitnych scenariuszach, dostrzega także „Egmont Polska”, czego dowodem jest rozpisanie przez tego wydawcę konkursu na komiks dla dzieci im. Janusza Christy, w którym główna nagroda wynosi 5.000 pln. Termin składania prac upływa 10 stycznia 2014 r. Wszystko to pozwala przypuszczać, że nadchodzący rok będzie obfitował w komiksy dla najmłodszych na wysokim poziomie.

Wśród wydanych w 2013 r. komiksów warto zwrócić uwagę na komiksy reportażowe. „Dzienniki Rosyjskie” Igorta, „Strefa bezpieczeństwa Goražde” Sacco, czy „Fotograf” Lefèvrego i Guiberta to opowieści w rodzaju tych, do których przyzwyczaili nas już wcześniej autorzy tacy, jak: Guy Delisle, Aleksander Zograf czy Przemysław Truściński. Jednak opublikowane w tym roku w Polsce komiksowe reportaże Igorta i Sacco są wyjątkowo poruszające, na granicy przyswajalności. „Dzienniki Rosyjskie” odkładałem kilkakrotnie, zanim zdołałem wreszcie przebrnąć przez tę wstrząsającą opowieść. Nieco wytchnienia dają tegoroczne komiksy biograficzne – „Fugazi Music Club” autorstwa Marcina Podolca, ukazujący dzieje legendarnego warszawskiego klubu muzycznego, a także poświęcony historii rodzinnej album pt. „566 kadrów” Dennisa Wojdy. Ten drugi pierwotnie publikowany był w pojedynczych kadrach na blogu autora, codziennie od marca 2010 r. do września 2011 r. Komiksem „Zaduszki” powróciła do Polski (również dosłownie) izraelska autorka Rutu Modan, która pozwala nam spojrzeć na dzisiejszą Warszawę oczami jej przedwojennych mieszkańców. „Zaduszki” to świetnie poprowadzona, wzruszająca komedia pomyłek z podwójnym wątkiem miłosnym – na pierwszym planie i w tle.

Kończący się rok to nie tylko komiksy, ale także festiwale i ich goście. Pierwszą chronologicznie imprezą tego typu była druga edycja Krakowskiego Festiwalu Komiksu, organizowanego w marcu przez Wojewódzką Bibliotekę Publiczną w Krakowie, przy współpracy z Krakowskim Stowarzyszeniem Komiksowym oraz Instytutem Francuskim w Krakowie. Dwudniowe wydarzenie, którego gośćmi specjalnymi byli: Tony Sandoval i Anouk Ricard, przyciągnęło kilkaset osób i zebrało dobre recenzje. Entuzjazm organizatorów i gości pozwala przypuszczać, że festiwal ten na stałe wpisze się w kalendarz imprez komiksowych w Polsce. Kwietniowy Festiwal Kultury Komiksowej „Ligatura”, organizowany w Poznaniu przez „Centralę” ma zwyczajowo charakter bardziej warsztatowy. Tegoroczna, czwarta edycja trwała aż cztery dni, obejmując kilkadziesiąt wydarzeń na terenie całego miasta. Następny w kolejności – majowy festiwal „Komiksowa Warszawa”, od czterech lat organizowany przez Polskie Stowarzyszenie Komiksowe przy okazji Targów Książki w Warszawie, po raz pierwszy odbył się w tym roku na Stadionie Narodowym. Utonął przez to nieco w morzu książkowych atrakcji, jakie serwowały targi, ulokowane w koronie stadionu. Jednak wszelkie niedogodności osłodzili fanom komiksu goście specjalni – Marvano, Igort, Alfonso Zapico i Paulo Monteiro.

Szósta edycja czerwcowego Bałtyckiego Festiwalu Komiksu, organizowanego przez Pracownię Komiksową w Gdańsku i wydawnictwo „Hanami”, przyniosła m.in. spotkanie z Davidem Lloydem, współautorem komiksu „V jak Vendetta” (scen. Alan Moore). Ostatni w kalendarzu, październikowy Międzynarodowy Festiwal Komiksu i Gier w Łodzi to największa i najstarsza impreza komiksowa w Polsce. Tegoroczną, już 24 edycję odwiedził sędziwy amerykański rysownik Don Rosa, jeden z najsłynniejszych twórców komiksów z Kaczorem Donaldem. Festiwal po raz pierwszy odbywał się w całości poza Łódzkim Domem Kultury – na terenie zmodernizowanej niedawno „Atlas Areny”, która okazała się wymarzonym miejscem do potyczek w wirtualnej rzeczywistości. Przyłączony kilka lat temu do imprezy komiksowej blok gier wideo z roku na rok coraz bardziej dominował wydarzenie. W tym roku ilość graczy ostatecznie przewyższyła ilość fanów komiksu. Zbiegiem okoliczności dwa największe polskie festiwale komiksowe przeniosły się w tym roku do nowoczesnych obiektów sportowych. Żadnemu z nich niestety nie wyszło to na dobre. Podobnie jak „Komiksowa Warszawa”, tegoroczny MFKiG stracił ducha święta komiksu na rzecz profesjonalnej zabudowy targowej i multimediów.

Duch komiksu unosi się natomiast z powodzeniem nad cyklicznymi spotkaniami środowiskowymi, które organizuje równolegle kilka instytucji na terenie całego kraju. Od ponad dwóch lat krakowscy fani komiksu spotykają się w każdy piątek w Małopolskim Studiu Komiksu (WBP w Krakowie), gdzie regularnie odbywają się spotkania z twórcami, wykłady i warsztaty tworzenia komiksów. W każdą trzecią środę miesiąca, w Bibliotece Uniwersyteckiej w Poznaniu, odbywają się spotkania Poznańskiej Dyskusyjnej Akademii Komiksu, pod opieką dr Rafała Wójcika. Regularne spotkania prowadzą także: Koło Komiksu Collegium Civitas w Warszawie oraz Dyskusyjny Klub Komiksu Wojewódzkiej Biblioteki Publicznej w Gdańsku. Być może w nadchodzącym roku powróci udany cykl pt. „Operacja Komiks”, który odbył się w tym roku w Miejskiej Bibliotece w Opolu. Niestety bezpowrotnie zakończył się już cykl pt. „Kto zabił polski komiks?”, organizowany przez katowickie „Rondo Sztuki”.

2013 był rokiem dużych i małych nagród. Zasłużeni dla komiksu – Tomasz Kołodziejczak i Przemysław Truściński – zostali odznaczeni odpowiednio Złotym i Srebrnym Krzyżem Zasługi przez Prezydenta RP. Agata Wawryniuk, autorka świetnego, autobiograficznego komiksu pt. „Rozmówki polsko-angielskie” zgarnęła obie nagrody za najlepszy komiks roku – zarówno na  Międzynarodowym Festiwalu Komiksu i Gier w Łodzi, jak i na festiwalu „Komiksowa Warszawa”, oraz otrzymała nominację  do „Talentów Trójki”. Największym jednak echem odbiła się bezprecedensowa nominacja do nagrody Nike dla komiksu „Przygody na bezludnej wyspie” Macieja Sieńczyka. Wydarzenie było szeroko komentowane poza środowiskiem komiksowym, otwierając na nowo debatę na temat ram gatunku i miejsca komiksu w polskiej kulturze współczesnej. Wbrew opinii niektórych komentatorów, Sieńczyk poczuwa się do bycia twórcą komiksowym. Pomimo, że nie jest bezpośrednio związany ze środowiskiem komiksowym, to jak twierdzi – pojęcie „komiks” jest mu najbliższe ze wszystkich dostępnych.

Ambasadorem komiksu na rynku sztuki był jak zawsze Przemysław Truściński, którego trzy tegoroczne wystawy (BWA Wrocław, BWA Zielona Góra, BWA Jelenia Góra), oraz towarzysząca im monumentalna antologia prac pt. „Trust. Album”, stanowią podsumowanie ponad 20 lat pracy twórczej. W krakowskim „Zderzaku” kurator i artysta komiksowy Jakub Woynarowski zaprezentował wystawę zbiorową pt. „Katalog Wypadków”, mająca w założeniu badać relacje pomiędzy komiksem, a głównym nurtem sztuki współczesnej. Ekspozycja była klasyczna w formie i wbrew postulatom kuratora nie wykorzystywała w pełni możliwości, jakie daje wprowadzenie komiksu do galerii. W kwietniu wystawą pt. „Nieznany geniusz” Mikołaja Tkacza i Agnieszki Piksy zainaugurowała swoją działalność pierwsza w Polsce stricte komiksowa galeria „Cheap East”, zlokalizowana w poznańskim Centrum Kultury „Zamek”. Miesiąc później warszawska wystawa Tadeusza Baranowskiego pt. „Powrót” przypieczętowała odejście od komiksu i powrót do malarstwa jednego z największych mistrzów gatunku. Fakt ten napełnia mnie, i wszystkie znane mi osoby, głębokim smutkiem. Przekrojowa wystawa pt. "Komiks polski i jego twórcy" w szczecińskiej galerii „Orient”, połączona z aukcją ponad 500 oryginalnych prac, zbiegła się w tym roku z otwarciem sklepu internetowego artkomiks.pl, zajmującego się sprzedażą oryginalnych plansz komiksowych. Zinstytucjonalizowane podejście do obrotu oryginalnymi rysunkami jest pewną nowością i może zwiastować eksplozję zainteresowania ze strony kolekcjonerów, jak miało to miejsce kilka lat wcześniej w przypadku street artu.

Już w ubiegłych latach komiksem interesowały się wydawnictwa książkowe. Po WAB i Znaku przyszedł czas na krakowską Korporację Ha!Art, która w październiku wydała zebrane "Opowieści graficzne" Juliana Antoniszczaka. W tym roku ukazały się także inne albumy balansujące na granicy gatunku – m. in.: „Mrożek w obrazach” (Noir sur Blanc), a także „Ubu” Franciszki Themerson (Muzeum Sztuki Współczesnej w Łodzi). Równolegle wydawnictwa komiksowe kontynuowały wydawanie książek teoretycznych o komiksie – m. in.: „Niezwykła historia wydawnictwa Marvel” Seana Howe'a, „Komiks kontra Sztuka” Barta Beaty'ego, oraz „Komiks w szponach miernoty” Jerzego Szyłaka. Ta ostatnia, co zaskakujące, przeszła niemal bez echa nawet w środowisku komiksowym. Autor atakuje w niej Sympozja Komiksologiczne, organizowane od ponad dekady przy łódzkim festiwalu, a także koncepcję „story artu”, zaproponowaną przez Jakuba Woynarowskiego. Być może jest to publikacja zbyt hermetyczna, jednak dziwi brak, lub niewielki odzew ze strony środowisk akademickich i krytyków komiksu. Zabrakło bez wątpienia skierowanej nieco bardziej do zewnątrz publikacji problemowej, na miarę zeszłorocznego „Wyjścia z getta” Sebastiana Frąckiewicza.

Artur Wabik