Aktualności

fot. Rudolph, CC BY-SA 3.0
29.10.2023

120 lat temu urodził się poeta Mieczysław Jastrun

29 października 1903 r. w Korolówce koło Włodawy urodził się Mieczysław Jastrun, poeta dla którego, jak napisał Jan Błoński, poezja i prawda były zawsze – jedną osobą, Czuł się odtrącany w poczuciu polskości. Polacy wypominali mu żydowskość, Żydzi mieli żal, że odcina się od korzeni.

Mieczysław Jastrun przyszedł na świat w rodzinie Józefa Agatsteina i Marii z domu Nisenshon. Józef Agatstein był lekarzem pracującym w różnych miejscowościach.

„Nie powiedział mi nigdy, że kiedyś nazywał się Agatstein, Mieczysław Agatstein, nie Mojsze, co czasem jest błędnie lub złośliwie podawane w jego biogramach” - napisał Tomasz Jastrun w książce „Dom pisarzy w czasach zarazy. Iwicka 8A”. „Takie połączenie bardzo polskiego imienia z bardzo żydowskim nazwiskiem ujawnia dramat, który został wpisany w jego los. Miał uraz do swojego nazwiska, które brzmiało tak żydowsko. Już przed wojną zaczął używać pseudonimu Jastrun, który stanie się jego nazwiskiem. Nazwisko to znalazłem w »Przedwiośniu« Żeromskiego i ten wybór nie był przypadkowy. Ojciec w młodości uwielbiał prozę Żeromskiego, by potem odkryć ze zdumieniem, że to nie najlepszy pisarz” – wspominał.

„Ojciec całe życie czuł się odtrącany w swoim poczuciu polskości. Polacy wypominali mu żydowskość, Żydzi z kolei mieli żal, że odcina się od swych korzeni. Tu był ze sobą niepogodzony, wewnętrznie pęknięty. Raz myślał o swoim żydowskim pochodzeniu z dumą, kiedy indziej jako o przekleństwie” – ocenił Tomasz Jastrun.

Mieczysław Agatstein dzieciństwo spędził w Jodłowej (Podkarpackie), do szkoły powszechnej chodził w Ryglicach (Małopolskie), do gimnazjum uczęszczał w Krakowie. Gdy wybuchła wojna polsko-bolszewicka przerwał naukę i zgłosił się jako ochotnik do wojska. „Jakiś gruby oficer zapytał mnie: »Po co jako Żyd chce pan walczyć przeciw bolszewikom?«. Dowiadywałem się o swoim pochodzeniu od głupców i chamów” – wspominał. Przeszedł szkolenie, nie uczestniczył jednak w walce, ponieważ zachorował na tyfus.

9 marca 1920 r. Mieczysław wraz ze swoim starszym bratem Jerzym Stanisławem przyjęli chrzest w XVII-wiecznym kościele parafialnym pod wezwaniem św. Stanisława Biskupa i Męczennika w Jodłowej. Nie wrócił do Krakowa, ostatnie dwie klasy szkoły średniej ukończył w Gimnazjum im. Brodzińskiego w Tarnowie. Po zdaniu matury studiował polonistykę, germanistykę i filozofię na Uniwersytecie Jagiellońskim. Zadebiutował jako poeta wierszem pt. „Wielki wóz” opublikowanym na łamach „Skamandra” (1925). W 1929 r. doktoryzował się u prof. Stanisława Windakiewicza na podstawie rozprawy pt.: „Stosunek Wyspiańskiego do Słowackiego”.

„Po ukończeniu studiów, pracował jako nauczyciel języka polskiego i propedeutyki filozofii w prywatnym gimnazjum w Kolbuszowej (1928-1929), następnie w Brześciu i w Społecznym Polskim Gimnazjum Męskim w Łodzi” – czytamy w tekście pt. „Nasi sławni rodacy” na stronie jodlowa.eu. Uczniami Jastruna byli m.in. pisarze Jerzy Jochimek i Jerzy Pomianowski. Od 1929 r. Jastrun należał do Związku Zawodowego Literatów Polskich, a w 1930 r. został członkiem Polskiego Pen Clubu. Wiersze, artykuły i przekłady poetyckie publikował, m.in. w „Wiadomościach Literackich”, „Skamandrze”, „Gazecie Literackiej”, „Okolicy Poetów”, „Kamenie” i „Ateneum”.

„Jastrun debiutował tomem poetyckim »Spotkanie w czasie« (1929). We wczesnej poezji (także tomy: »Inna młodość«, 1933; »Dzieje nieostygłe«, 1935; »Strumień i milczenie«, 1937) są obecne medytacja nad czasem i przywiązanie do nieprzemijających wartości kultury kręgu śródziemnomorskiego i dzieł wielkich twórców” – napisała prof. Anna Nasiłowska w biogramie poety na stronie Wirtualny Sztetl.

W grudniu 1939 roku, uciekając przed Niemcami, poeta przedostał się do okupowanego przez Sowietów Lwowa. Redagował tam podręczniki szkolne w języku polskim, tłumaczył poezję rosyjską i ukraińską, współpracował z pismami i ruchem literackim, kontrolowanym przez sowieckie władze okupacyjne. Gdy w 1941 r. Niemcy zajęli Lwów Jastrun przedostał się do Warszawy. „W czasie okupacji niemieckiej stał się nagle Żydem, skazanym na zagładę. Nie przyszło mu nawet do głowy aby pójść do getta” – napisał Tomasz Jastrun.

W Warszawie podjął współpracę z lewicową prasą podziemną - pisał pod pseudonimem Jan Klonowicz. „Tylko dzięki jednorodności, dzięki absolutnemu poczuciu przynależności na śmierć i życie do narodu polskiego przetrwałem okupację” – ocenił Mieczysław Jastrun.

Uczestniczył w tajnym nauczaniu. „Patrzyłem z podziwem na tę młodzież pragnącą się uczyć i walczyć. Nie było między nami czymś niezwykłym, że niektórzy z nich mieli ukryte w płaszczach rewolwery. Nie dbając o czyhającą za oknami śmierć” – zapisał w „Dzienniku”. „Prawie wszyscy jego uczniowie zginą potem w powstaniu” – przypomniał syn poety.

Po wojnie Jastrun wstąpił do Polskiej Partii Robotniczej. W latach 1945–49 był zastępcą redaktora naczelnego i kierownikiem działu poezji w wychodzącym w Łodzi tygodniku „Kuźnica”. W 1949 r. przeniósł się na stałe do Warszawy, gdzie w roku 1950 ożenił się z poetką Mieczysławą Buczkówną.

„Wychowałem się w domu poetów. Zarówno mama, jak i ojciec pisali wiersze. Skrzypienie wiecznego pióra i stukot maszyn do pisania stały się muzyką mojego dzieciństwa” – napisał Tomasz Jastrun w wydanej w 2022 r. nakładem wydawnictwa Czarna Owca książce „Album rodzinny. Wiersze i fotografie”.

„Wiersze pisane podczas II wojny światowej i tuż po jej zakończeniu (zbiory »Godzina strzeżona«, 1944; »Rzecz ludzka«, 1946), utrzymane w elegijnej tonacji pożegnania ofiar, dają wyraz przerażeniu ogromem zbrodni wojennych, a zarazem głoszą wiarę w niezmienność wartości leżących u podstaw europejskiej cywilizacji. Romantyczno-symbolistyczna poetyka Jastruna uległa w okresie socrealizmu uproszczeniu, poeta nagiął się do założeń doktrynalnych i w tym duchu podjął refleksję nad dziedzictwem kultury narodowej (»Poemat o mowie polskiej«, 1952; książki o Adamie Mickiewiczu, Juliuszu Słowackim, Janie Kochanowskim)” – oceniła prof. Nasiłowska. „Początki kształtowania się swojej wrażliwości przedstawił w dwóch autobiograficznych opowieściach (»Piękna choroba«, 1961; »Strumień światła«, 1982)” - przypomniała.

„Gorzki rozrachunek z okresem politycznego zaangażowania stanowi tom wierszy »Gorący popiół« (1956)” – napisał Paweł Kozioł (culture.pl, 2010).

„Poeta przeprowadził rozrachunek z niedawną przeszłością, w terrorze i zbrodniach systemu stalinowskiego dostrzegał przedłużenie wojennego barbarzyństwa” – dodała prof. Nasiłowska.

„W następnych latach Jastrun powracał w poezji do rozważań nad czasem i do onirycznych wizji, w których ujawnił głębokie uwewnętrznienie przeszłości kulturowej (m.in. tomy »Genezy«, 1959; »Intonacje«, 1962; »Strefa owoców«, 1964; »Godła pamięci«, 1969; »Wyspa«, 1973; »Inna wersja«, »Wiersze z jednego roku« – oba 1981). W tomach esejów (»Mit śródziemnomorski«, 1962; »Podróż do Grecji«, 1978) zwrócił się ku kulturze starożytnej, podejmując refleksję nad tradycjami literatury polskiej i różnymi wątkami kultury niemieckiej. Był też wybitnym tłumaczem poezji (m.in. Friedricha Hölderlina, Rainera Marii Rilkego, francuskich symbolistów, rosyjskiej poezji przełomu XIX i XX w.)” – napisała Anna Nasiłowska.

„Forma wierszy Jastruna – zwłaszcza na początku – była klasyczna, często rytmiczna i rymowana, przy czym cechowało ją bardzo subtelne wyczucie brzmienia wiersza, jego materii czysto fonetycznej. Wrażliwość ta ujawniała się zarówno we własnej twórczości poety, jak i w przekładach. Nie została ona zatracona także w późnych wierszach, mimo że poeta na przełomie lat 60. i 70. powoli przechodził na wiersz biały (nierymowany), która to tendencja osiągnęła apogeum w tomie »Błysk obrazu« (1975). W zbiorze »Punkty świecące« (1980) pojawiły się dodatkowo eksperymenty z formą zapisu wiersza” – ocenił Kozioł.

„Razem bowiem ze zwróceniem swej liryki ku urodzie świata odrzeka się Jastrun w swej poezji obywatelskiej wszelkiego ilustratorstwa, wszelkiej dwuznaczności. Człowiek nie jest bowiem wyłącznie historyczną istotą: istnieją inne, trwalsze miary etyczne niż nagi sukces historyczny. Na karty tej poezji wracają z całą mocą sprawy moralne: ale wyrażone przez nową postawę, postawę niezależnego sędziego historii. Dlatego nie ograniczy się już Jastrun do »uczonych hymnów i ód«; obok marzenia o przyszłości, obok kontemplacji dalekich celów i pierwotnych uzasadnień zjawia się oburzenie i gniew na sprawy, na które trudno się poecie-obywatelowi zgodzić. Buntuje się zaś Jastrun zarówno w imię doświadczenia moralnego ludzkości, jak naturalnych praw człowieka” – pisał Jan Błoński w eseju „Poeci i inni” (1955) nazywając Mieczysława Jastruna twórcą, „dla którego poezja i prawda były zawsze – jedną osobą”.

Mieczysław Jastrun zmarł 22 lutego 1983 r. w Warszawie. Miał 79 lat.

źródło: PAP, Paweł Tomczyk

Udostępnianie informacji PAP - klauzula informacyjna