Niedokończone życie Phoebe Hicks

Agnieszka Taborska
Niedokończone życie Phoebe Hicks
  • Fundacja Terytoria Książki
    Gdańsk 2013
    132 strony
    165x235
    ISBN: 978-83-7453-133-7

Napisana lekką ręką wybitnej znawczyni surrealizmu opowieść o Phoebe Hicks poświęcona jest niemal w równej mierze dziewiętnastowiecznej bohaterce, natchnionej gwieździe spirytystycznych seansów, co miejscu, w którym rzecz całą się toczy. „Magicznemu miastu Providence” – tak brzmi dedykacja. Portowe miasto Nowej Anglii, tej najbardziej europejskiej części Stanów Zjednoczonych, słynne jest na cały kraj z klonów, które jesienią „zmieniają kolory na trzydzieści parę odcieni różu i szkarłatu”. Providence to drugie, obok Warszawy, miejsce zamieszkania autorki. Tam, w Rhode Island School of Design Agnieszka Taborska wykłada historię sztuki i literatury. Opowieść o  Phoebe, zmyślona, ale apokryficzna w surrealistycznym znaczeniu tego słowa, przesycona jest tyleż duchami, co magicznym genius loci Providence. Sama Phoebe jest, w jakimś sensie,  jego literackim ucieleśnieniem. Stateczność, szaleństwo i piękno od stuleci trwają tu obok siebie w nienaruszonej harmonii. W kunsztownie skomponowanych,  literackich miniaturach, stanowiących rozdziały książki, Agnieszka Taborska konsekwentnie lawiruje pomiędzy racjonalnością a kreowaniem ułudy, między humorem i erudycją. Opowieść, udająca literacką igraszkę, jest wykładem klasycznego spirytyzmu; rzeczowym w detalach i otwierającym wyobraźnię tych, którzy pragną przeniknąć fenomen fotografii, kina, a także kultu substancji psychoaktywnych i odmiennych stanów świadomości.

„Kim była Phoebe Hicks?” Jeszcze zanim, wskutek opatrznościowego zatrucia clam frittes, placuszkiem z małża, odprawiła w 1847 roku pierwszy seans spirytystyczny, była, „dzięki dobremu urodzeniu w zamożnym domu przy ulicy Benefit” istotą uprzywilejowaną. Ale kawałek nieświeżego małża otworzył fascynującą możliwość! Po  całonocnych, niemal śmiertelnych wymiotach Phoebe doznała wizji, która na całe lata udrożniła jej mentalny korytarz prowadzący wprost do zaświatów. Nadało jej to wyjątkowy status, gdzieś pomiędzy artystką, kapłanką a istotą nieco podejrzaną. Miała szczęście jako ta, której nigdy nie udowodniono oszustwa, ale może wcale go nie popełniła. Panna Hicks, ciesząca się wyraźną sympatią autorki, ponoć przedstawiana bywała również jako  zjadaczka halucynogennych grzybków i palaczka marihuany. Wśród kobiecych mediów, znanych ze skandali erotycznych, kuglarskich sztuczek i ciężkiej pracy wywoływania duchów w obecności licznego audytorium,  była jednak wyjątkowo stateczna. Pełna tajemniczej fantazji i artystycznej inwencji, jest przez Agnieszkę Taborską przedstawiana jako prototyp psychoanalityczki i artystki performerki. A także jako szczególnego rodzaju badaczka kultury, szukająca symbolicznych figur zbiorowej wyobraźni. Kobieta medium przyzywała i nadawała kształt  nieuświadomionym pragnieniom, stawała się opiekunką i przewodniczką tej nocnej strony duszy szacownych obywateli, z którą  w żaden inny sposób nie mogliby obcować.   

Dziwna przygoda amerykańskiej racjonalności, mania na tle wywoływania duchów, która ogarnęła kontynent w połowie XIX wieku zostaje, za sprawą losów enigmatycznej panny Hick, opowiedziana z pieczołowitością i wdziękiem. Kolaże amerykańskiej artystki Seleny Kimball, ilustrujące książkę, nadają dawnemu spirytyzmowi, tej śmiesznej i zadziwiającej zbiorowej halucynacji głębię i kontekst, jaki z czasem nadadzą przygodom z duchami i  freudowska psychoanaliza i sztuka surrealizmu.

Kazimiera Szczuka