Nie tak jak w raju

Agnieszka Taborska
Nie tak jak w raju
  • Austeria
    Kraków – Budapeszt 2013
    linoryty Andrzej Klimowski
    ISBN: 978-83-7866-072-9
    145 x 205
    138 stron

Można by powiedzieć, że w swych krótkich prozach Agnieszka Taborska tropi paradoksy, nieciągłości, absurdy, dziwności i tajemnicze koincydencje, na które – jedni częściej, inni rzadziej – natrafiamy w powodzi zwykłych dni, nocy, zdarzeń. Można – ale raczej nie trzeba. Taborska nie tyle usilnie tropi niezwykłe mikrozdarzenia, co je rejestruje. Dzięki temu unika wysilonej pogoni za niezwyczajnością świata i istnienia, zyskuje luz, zbawczą niesolenność i swobodną niesystematyczność. Ale chodzi też chyba o to, że Taborska, pilna czytelniczka surrealistów i Rolanda Topora, jest w swej otwartości na niecodzienność zdarzeń specjalnie wyczulona – i otwarta. Może dlatego (a nie tylko dlatego, że ma po prostu „ciekawe życie”) doświadcza, widzi i wyłapuje ze świata więcej zagadkowych przypadków niż inni.

Nie przypadkiem piszę o „doświadczeniu”. Większość kawałków Taborskiej zdaje sprawę z czegoś, co zdarzyło się jej samej, jej rodzinie i znajomym. Trudno wykluczyć, że jakąś mikroprzygodę ze światem wymyśliła i ukryła w gąszczu zdarzeń prawdziwych (jak wiadomo, autorka jest cenioną specjalistką od literackich mistyfikacji), ale generalnie mamy tu do czynienia nie z konstrukcjami umysłu czy misterną grą wyobraźni, lecz z życiem samym, w całej przygodowości i przypadkowości jednostkowych, osobiście poświadczonych obserwacji i wydarzeń.

Na czym zatem polega życie „nie tak jak w raju”? Pominąwszy – jawnie deklarowane przez autorkę – odwołanie do filmowego arcydzieła Jima Jarmuscha „Inaczej niż w raju” i w ogóle do „jarmuschowskiej” wrażliwości i trybu widzenia świata, wypada zauważyć, że Taborska przypomina o nader niepokojącym, a często niedostrzeganym związku „życia” i „raju”. Jeśli bowiem myślimy o jedynym życiu, które znamy, i o którym możemy opowiedzieć innym, „życie w raju” okazuje się oksymoronem; trafić do raju (albo gdziekolwiek indziej w zaświatach) możemy przecież dopiero po śmierci. Nie ma życia innego niż „nie takie jak w raju”, tym bardziej warto przyglądać się jego niezwykłości z uwagą (i poczuciem humoru) Agnieszki Taborskiej.

Marcin Sendecki