Wielki Escapo

06.04.2016 Paul Pope
#
  • Wydawnictwo Komiksowe
    Warszawa, czerwiec 2015
    scenariusz i rysunek: Paul Pope
    tłumaczenie: Daniel Gizicki
    220 x 280
    160 stron
    ISBN: 9788379612468

Czy słyszeliście kiedyś o iluzjoniście, który specjalizował się w widowiskowych ucieczkach z pułapek? Potrafił wyswobodzić się z łańcuchów i kaftanu bezpieczeństwa, zawieszony do góry nogami na linie lub zanurzony w zbiorniku z wodą. Na scenie nic nie było w stanie go zatrzymać oprócz... miłości i śmierci.

Komiks Wielki Escapo opowiada historię Victora, młodego artysty cyrkowego, którego postać jest w oczywisty sposób inspirowana życiorysem Harry'ego Houdiniego – jednego  z najsłynniejszych iluzjonistów wszechczasów, który już na przełomie XIX i XX wieku zachwycał publiczność w USA i Europie. Victor, podobnie jak kiedyś Houdini, jest ulubieńcem tłumów. Z pierwowzorem łączy go także silny związek emocjonalny ze zmarłą matką. Na tym jednak kończą się podobieństwa pomiędzy legendarnym showmanem, a bohaterem powołanym do życia przez amerykańskiego scenarzystę i rysownika Paula Pope'a. Pope był obok Teda McKeevera, Duncana Fegredo czy Dave'a McKeana jednym z objawień komiksu niezależnego lat 90. w USA. Urodzony w 1970 r. był chyba najmłodszym spośród artystów, którzy przyłożyli rękę do sukcesu Vertigo – utworzonego w 1993 r. kultowego imprintu DC Comics. Wielki Escapo ukazał się jednak nieco później, w latach 1996-1998, i był w pełni autorskim projektem artysty. Równocześnie Pope tworzył autorską mangę pt. Supertrouble dla jednego z najważniejszych japońskich wydawnictw, „Kodonsha”. Escapo powstawał więc po godzinach, często kosztem snu i życia towarzyskiego.

Polskie wydanie zbiorcze obejmuje dwa zeszyty z przygodami Wielkiego Escapo, specjalnie na tę okazję pokolorowane przez Shaya Plummera, alternatywne zakończenie jednego z nich, a także stanowiące około 1/3 objętości całego albumu dodatki: notatki, szkice, storyboardy oraz obszerne posłowie dotyczące sposobu pracy Pope'a. Opisy technik artystycznych są bardzo szczegółowe i choć dotyczą one przede wszystkim narzędzi dostępnych w USA i Japonii, to w epoce Amazona i Ebaya mogą okazać się przydatne także dla rysowników w Polsce. Escapo powstawał 20 lat temu, co da się dziś wyczuć – np. strony tytułowe rozdziałów, umieszczone na tle zdjęć przedstawiających ściany z odrapanymi plakatami cyrkowymi, przypominają charakterystyczne eksperymenty graficzne Dave'a McKeana z tego samego okresu. W tamtym czasie – zaledwie dwie dekady temu – niemal zupełnie nie używano komputerów, co dziś może brzmieć niewiarygodnie. Z posłowia wynika, że oryginalne, wykonane markerami „Sharpie” plansze z pierwszego epizodu na tyle źle się zachowały, że na potrzeby nowego wydania Pope musiał poprawiać wyblakłe linie i korygować czerwone odbarwienia.

Po jakimś czasie (...) wzrosła też moja świadomość konserwacji plansz, a moim celem stało się tworzenie prac trwałych i wysokiej jakości. – przyznaje Paul Pope i dodaje – W erze cyfrowej sztuka jest jak alchemia, staje się formą medytacji, której nigdy nie chciałem porzucić, ani zapomnieć w mojej pracy. Pope uwielbia duże, otwarte kadry i bardzo dobrze czuje się w statycznej ilustracji, o czym najlepiej świadczą liczne splash pages, a także przerywniki w formie niewielkich, stylizowanych na drzeworyty winietek, oraz aż 9 stron przedtytułowych. Pope jest nieco narcystyczny, ale też ma się czym chwalić. Rysunki są zachwycające, a kolory Plummera są położone tak doskonale, że aż ciężko uwierzyć, że nie nakładał ich sam Pope. Wielki Escapo jest kolorowany cyfrowo, z zastosowaniem dodatkowych efektów świetlnych, co w innych tytułach nie zawsze dobrze współgra z rysunkiem, ale tutaj cyfrowe przejścia tonalne w mistrzowski sposób podbijają kreskę Pope'a. W posłowiu autor przyznaje, że dał koloryście niemal całkiem wolna rękę. Poprosił podobno jedynie o dobranie palety przypominającej różowy i błękitny okres w twórczości Picassa.

Jakby świat cyrku, ten objazdowy freak show, nie był sam w sobie wystarczająco dziwny, Pope wprowadza do fabuły groteskowe roboty-pułapki, przypominające szalone konstrukcje Yatta-Mana lub silikonowe rzeźby Takashiego Murakamiego. Pope debiutował jako rysownik mangi i nadal przemyca do swoich komiksów orientalne elementy. Na jego twórczość wpływa zarówno japońska, jak i europejska tradycja ilustracji. W Escapo znajduje odbicie nabyta przeze mnie wiedza o zwięzłości i pewnej przesadzie w ukazywaniu emocji jako narzędzia obrazkowej narracji. – wyjaśnia w posłowiu. Z innych inspiracji Pope wymienia czarno-białe filmy z lat 20. XX wieku, autorstwa m.in. niemieckich ekspresjonistów, które uważa za świetny materiał do analizy, jak właściwie balansować światła i cienie w monochromatycznym komiksie. Z kolei strój-szkielet Escapo, a w szczególności zwieńczony złotym łańcuchem płaszcz, który na niego narzuca, przywodzi na myśl kostiumy superbohaterów z uniwersum Marvela lub DC. Wielki Escapo to kolaż wielu estetyk, noszący ślady wpływów różnych kręgów kulturowych.

Przy polskim wydaniu Wielkiego Escapo, za które odpowiada Wydawnictwo Komiksowe, zatrudnienie znaleźli także rodzimi artyści komiksowi: tłumaczenia dokonał Daniel Gizicki (Gilles McCabe z Barabarą Okrasą), natomiast skład, a także odręczne, stanowiące istotną cześć szaty graficznej, liternictwo wykonał Robert Sienicki (Scientia Occulta z Łukaszem Okólskim). Warto poznać owoce ich pracy.

- Artur Wabik