Małgorzata Rejmer

#
  • Małgorzata Rejmer / fot. Krzysztof Dubiel dla Instytutu Książki

(ur. 1985) wydała do tej pory dwie książki: prozatorską Toksymię (2009) i nie-prozatorski Bukareszt. Kurz i krew (2013). Obie książki zostały przyjęte z przychylnością i zainteresowaniem, które w przypadku Bukaresztu zaowocowało też nagrodami przyznawanymi przez różne środowiska literackie (Nagroda Newsweeka im. Teresy Torańskiej za reportaż, Nagrodę Literacką dla Autorki „Gryfia”, nominacje do Paszportów "Polityki" i Nagrody Literackiej "Nike").

Rozsiewając swoje teksty w różnych przestrzeniach współczesnego życia literackiego, od blogosfery po krótkie formy publikowane na łamach prasy, Rejmer próbuje przekroczyć granice literackości i czystego reportażu i wypracować formę pośrednią. Określeń takich jak „literatura piękna” czy „non-fiction” nie da się zastosować bez zastrzeżeń przy określaniu tego pisarstwa. Rejmer patrzy na świat i ze świata czerpie materiał do pracy, nie zawsze przetwarzając go na "literaturę" w dosłownym tego słowa znaczeniu. Mniej interesuje ją opowieść, bardziej analiza nienormatywnego przypadku. W debiutanckiej książce umieszczone zostały takie właśnie, jakby przerysowane i groteskowe przypadki z życia warszawskiej dzielnicy Praga-Południe. Postacie składające się na świat Toksymii są odstręczające; choć widać, że Rejmer posługuje się ohydą umyślnie. Ten świat jest wstrętny, nie ma powodu, by mu współczuć, nawet należy od niego stronić, by się nie zarazić, ale i nie ma dokąd z niego uciec. Autorka bierze pod lupę przypadki ludzkie nadłamane przez życie, kalekie, fascynuje się ich bezradnością i odstępstwami od przyjętej normy. Po wydaniu Toksymii mówiono i pisano o niespotykanej gdzie indziej fascynacji brzydotą świata przełożonej na fascynująco brzydki czy nawet odrażający język. Najbardziej interesująca jest w Toksymii historia urazów osobistych, historia dojrzewania. To postaci takie jak Maja, która podejmuje próbę przejęcia kontroli nad światem, w którym żyje przy pomocy technik autoagresywnych takich jak bulimia czy samookaleczenia, lub zapadająca się w depresji Anna są autentycznymi bohaterkami Toksymii. Gorycz rozczarowań emancypacyjnych, „toksymiczne” więzi rodzinne to najcenniejsze tematy debiutanckiej powieści Rejmer. 

Socjologiczno-historyczno-polityczne ujmowanie zjawisk pozostających poza centrum uwagi wydaje się być tymczasem jej głównym zajęciem. Drugą książką Bukareszt. Kurz i krew Małgorzata Rejmer potwierdziła zainteresowanie wszystkimi tematami poruszonymi w debiucie. Transformacja ustrojowa, konsekwencje życia w cieniu niewypowiedzianej przeszłości, urazy ze sfery prywatnej i publicznej pisarka ujęła w ramy reportażu literackiego. Rejmer relacjonuje nie tylko własne zderzenia ze światem pokomunistycznej Rumunii, kusi ją naszkicowanie rumuńskiego ducha. Hordy bezpańskich psów biegających po Bukareszcie, pokolenie dorosłych już dzieci urodzonych w związku z dekretem zabraniającym regulacji płodności kobiet, pamięć nędzy wywołanej przez politykę Nicolae Ceauşescu i zdrad dokonywanych pod naciskiem urzędników zbrodniczego systemu składają się na portret krainy jak z sennego koszmaru. Niestety, to wszystko wydarzyło się i wydarza naprawdę, a Rejmer nazywa to, czego nie chce się nazywać i mówi/pisze o tym, o czym mówić/pisać nikt nie chce. Ramy jej książki są naprawdę szerokie – obejmują zarówno czasy pradawne, jak i współczesne. Rejmer szuka w Bukareszcie odpowiedzi na pytanie: jak to wszystko było/jest możliwe. Szuka – i znajduje je przede wszystkim w konstruowanej na oczach czytelników i czytelniczek „rumuńskości”.

Bibliografia

  • Toksymia, z ilustracjami Macieja Sieńczyka, Lampa i Iskra Boża, Warszawa 2009
  • Bukareszt. Kurz i krew, Wydawnictwo Czarne, Wołowiec 2013

Tłumaczenia:

czeski

  • Bukarešť. Prach a krev [Bukareszt. Kurz i krew], tłum. Jarmila Horáková, Praga: Dokořán, 2015

estoński

  • Bukarest. Tolm ja veri [Bukareszt. Kurz i krew], tłum. Hendrik Lindepuu, Tartu: Hendrik Lindepuu Kirjastus, 2016