Miasto Śniących Książek

14.10.2016 Walter Moers
#
  • Walter Moers, Miasto Śniących Książek, cykl Camonia tom 4, tł. z niemieckiego Katarzyna Bena, Wydawnictwo Dolnośląskie 2006,

Powieść fantastyczna Waltera Moersa, jest czwartym tomem cyklu Camonia, opowiadającego o krainie ze stolicą w... Atlantydzie.

Hildegunst Rzeźbiarz Mitów – początkujący pisarz z Twierdzy Smoków – po śmierci swojego "poetyckiego" ojca Dancelota Tokarza Sylab - wyrusza w niebezpieczną podróż do Miasta Śniących Książek, aby zgodnie z jego ostatnim życzeniem odnaleźć autora tajemniczego rękopisu.

Książka utrzymana jest w baśniowym klimacie – głównymi bohaterami nie są ludzie, lecz dinozaury, smoki oraz inne niesamowite stwory. Historia obfituje w przedziwne intrygi i pełna jest nieoczekiwanych zwrotów akcji. Narracja jest pierwszoosobowa, co pozwala czytelnikowi lepiej poznać głównego bohatera, jego kulturę i zwyczaje.

Autorowi można pozazdrościć wyobraźni, a każdy szczegół w tej niezwykłej powieści jest dobrze przemyślany, po to by podążać za Hildegunstem za tajemnicą i zarazem zbliżyć się do sekretu, jakim jest sztuka pisania.

Dziwaczne postacie czytają książki o równie dziwacznych tytułach (np. Mysie hotele w świeżej wieprzowinie, czy Pogrzeb Chrząszcza)  i zajadają się fantastycznymi potrawami o literackich nazwach, takimi jak ciastko „loczek poety” czy też „pralinki grozy”.

Co równie ciekawe i pomysłowe nawet imiona i nazwiska najznakomitszych pisarzy przywołanych w powieści są anagramami największych mistrzów literatury światowej –jeden z bohaterów Eseila Wimpershlaak to nasz William Shakespeare.
Jak dla mnie - skomplikowane imiona postaci sprawiały, że się gubiłam i nie mogłam się skupić na głównym wątku powieści.

W powieści było za dużo fantastyki, za mało realizmu, co nie pozwoliło mi do końca wczuć się w baśniowe wydarzenia.

Muszę jednak przyznać, że książka jest naprawdę pięknie wydana – twarda okładka, lekko pożółkłe kartki, przyjemna czcionka, ilustracje i wstążka służąca jako zakładka – to wszystko sprawia bardzo miłe wrażenie.

Myślę, że Miasto Śniących Książek może spodobać się młodszym czytelnikom lubiącym spędzać całe godziny z fantastyką, lecz niekoniecznie tym starszym preferującym bardziej realistyczne powieści.

Wiktoria Witecka
młodzieżowy DKK Złotów
Wielkopolska