Sympozjum Conradowskie

14.03.2017
#
  • Sympozjum Conradowskie / fot. Elżbieta Piekacz dla Instytutu Książki

Podczas wspólnego sympozjum zorganizowanego w British Library przy udziale British Council, Instytutu Kultury Polskiej w Londynie i Joseph Conrad Society badacze Conrada rozmawiali o procesie twórczym polsko-brytyjskiego autora i o jego inspiracjach, m.in. sztuką wizualną i dźwiękiem.

Dr Patricia Pye i dr Hugh Epstein przedstawili swoje wnioski na temat związków Conrada z Londynem i wpływu brytyjskiej stolicy na jego twórczość. Z kolei Giles Foden, pisarz i autor m.in. zekranizowanej powieści Ostatni król Szkocji, mówił o swoich inspiracjach „polskim geniuszem Anglii".

„To, co dla mnie jest niesamowite, to fakt, jak bardzo europejskim, światowym, otwartym na kultury pisarzem był Conrad" – powiedział wybitny conradysta, prof. Robert Hampson, dodając, że „książki pisarza są czytane w bardzo różny sposób w różnych kulturach, ale wszędzie powodują zachwyt".

„Zaangażowanie Conrada w sprawy publiczne, np. pisanie o skutkach globalizacji w Nostromo lub polityce w Tajnym agencie, sprawia, że dzisiaj jego teksty są wciąż istotne i angażujące czytelnika. Dzięki Conradowi mamy wgląd w to, jak działają społeczeństwa –  pisze ze sceptycyzmem, krytycznym spojrzeniem na świat, ale jednocześnie świetnie rozumie procesy, które w nim zachodzą" –  dodał.

Prof. Hampson zaznaczył także, że „Conrad pisał po prostu pięknie: dzięki słuchowi absolutnemu dokonywał wyboru najlepszych słów, wyznaczał dla tekstu odpowiednie tempo i konstruował pasjonujące narracje". „Był fantastycznym gawędziarzem –  i wiemy to nie tylko z tekstów, ale też od ludzi, z którymi się spotykał i których często zasypywał historiami pełnymi anegdot" –  wspomniał.

Pytany o to, jaką książkę poleciłby tym, którzy dopiero zaczynają swoją przygodę z twórczością Conrada, prof. Hampson wskazał na Tajnego agenta. „To krótka, ale bardzo intensywna, bardzo conradowska opowieść. Fantastyczne jest też Nostromo, ale wymaga więcej czasu –  czytelnik czyta 200-300 stron i dopiero wtedy zaczyna rozumieć książkę, więc musi mieć czas, żeby wrócić do tekstu, przeczytać go ponownie" –  powiedział.