Szum

Magdalena Tulli
Szum
  • Znak
    Kraków 2014
    124x195
    208 stron
    ISBN: 978-83-240-2625-8

Jak żyć w świecie, który okazuje się zasadzką? Jak opowiedzieć o czymś, do czego przystępu przez lata zabranialiśmy sobie my sami? Szum  Magdaleny Tulli to intymna historia wpleciona w wielką historię stulecia, którą niechlubnie naznaczyły wojenne „czasy pogardy”, opowieść o tym, jak  ocaleć z katastrofy – jak  rozbroić pole minowe pamięci, wyjść z ukrycia, stać się panem własnego losu.

Bohaterką jest mała dziewczynka, córka kobiety, której emocje pozostały za drutami Auschwitz. Nieliczni najbliżsi są spustoszeni  przez wojnę, a w świecie pozostałych, w zbrutalizowanej komunistycznej Polsce, dobroć, empatia i zrozumienie jest towarem deficytowym. Ze swoją nieumiejętnością nawiązywania kontaktu i brakiem pewności siebie, staje się łatwym celem dla swoich rówieśników. Jeszcze po latach, jako nastolatka, a potem już jako matka dwóch synów, ciągle jest zakładniczką tamtej dziewczynki. Otrzymany po latach list od nielubianego kuzyna z Ameryki, uruchamia potok wspomnień i zarazem  powieściowych zdarzeń.

Początkowo zdawać się może, że nowa powieść  to jedynie kontynuacja znakomitych i nagradzanych Włoskich szpilek (2011). Nic bardziej mylnego: w nowej powieści Magdalena Tulli dokonuje brawurowej ucieczki ze świata swoich zmór, przedstawionego w poprzedniej książce. Pozostawiona samej sobie powieściowa dziewczynka zaprzyjaźnia się z wyimaginowanym Lisem, postrachem kurników, obiektem nienawiści każdej społeczności,  podobnie jak ona – wiecznym outsiderem. Nic w tym dziwnego: w wielu antropologiach ludowych lis uosabia trickstera, kogoś o wieloznacznej kondycji, pogardzanego i podziwianego zarazem, kto jest kozłem ofiarnym, ale i przewodnikiem do nowych światów. Po latach, nauki lisa pozwolą bohaterce powieści wydobyć się z opresji, znaleźć zrozumienie dla matki, której była mimowolną ofiarą, wybaczyć nie tylko swoim prześladowcom, ale także tym, którzy kiedyś bezpośrednio byli odpowiedzialni za wojenne nieszczęścia, a dziś zaludniają imaginarium europejskiej pamięci czy dziś już raczej post-pamięci. Wszyscy oni, ofiary i ich prześladowcy, w dwudziestym wieku stanowią przecież wielką - jak pisze - „rodzinę”.

Powieść Tulli więcej mówi o powojennej Polsce i Europie,   niż wiele prac historyków czy socjologów.  W tej opowieści żywi rozmawiają z umarłymi, w podziemiach przed trybunałem, któremu przewodniczy Lis, odbywa się wielki sąd nad tym, co się wydarzyło. Proza Tulli mówi o  konieczności przebaczenia, o tym jak żyć, aby stygmatyzujące ofiary  poczucie wstydu nie zamieniło się – paradoksalnie –  w poczucie winy. O tym, jak wydostać się z kredowego koła, w którym rażeni rykoszetem borykają się z niezawinioną udręką. Lakoniczny, ironiczny ton prozy Tulli w tej powieści zostaje doprawiony fantasmagorią. Ale fantasmagoria pracuje na rzecz wielkiej metafory, która ma wymiar realistycznego argumentu. Szum to seans psychoterapeutyczny,  odczynianie traumy z pomocą literatury. Literatura może stać się liną ratunkową z niejednej przepaści świata. Nowa powieść Magdaleny Tulli jest tego najlepszym dowodem.

         

 

Marek Zaleski