Bliskie kraje

Julia Fiedorczuk
Bliskie kraje
  • Marginesy
    Warszawa, kwiecień 2016
    123x197
    288 stron
    ISBN 978-83-65282-58-3

Zbiór opowiadań zatytułowany „Bliskie kraje” to już czwarta pozycja w prozatorskim dorobku tej niezwykle wszechstronnej autorki. Każda z trzech części – „Strefa unikania”, „Bliskie kraje” i „Poranek Marii” (który jest przedrukiem debiutu prozatorskiego Fiedorczuk z 2010 roku) – tworzy całość, w której kolejne opowiadania ogniskują się wokół wybranego centralnego problemu, oświetlając go z różnych perspektyw. Wszystkie mówią o doświadczeniach kluczowych dla całej twórczości Fiedorczuk. W „Strefie unikania” jest nim uczucie nieważkości, wrażenie odcięcia od własnego życia, dryfowania gdzieś obok, dominuje tu znużenie powtarzalnością codzienności oraz poszukiwanie ulotnych momentów, kiedy życie na ułamki sekund zyskuje znaczenie. „Poranek Marii” koncentruje się wokół zmagań z kobiecością, niepożądaną cielesnością, pytaniami o to, jak zbudować własną tożsamość po doświadczeniu przemocy, naruszeniu psychicznych lub fizycznych granic.

Centralne dla tomu pozostają jednak opowiadania z cyklu „Bliskie kraje” – umiejscowione pośrodku książki między „Strefą unikania” a „Porankiem Marii”, centralne również dlatego, że ich wymowa w pewnym stopniu jest odpowiedzią na pytania zadawane w pozostałych częściach. W tej grupie opowiadań Fiedorczuk wyraziła zaskakującą wiarę w bliskość, w moc ludzi i moc literatury, które mogą wiele zmienić w życiu każdego człowieka.

Bohaterowie „Bliskich krajów” to ludzie poranieni i zagubieni, którzy nie zawsze dokonują słusznych wyborów i nie zawsze rozumieją, czy to co robią, ma sens. Potrafią jednak podjąć ryzyko i otworzyć się na drugą osobę. Niezwykle istotny u Fiedorczuk jest wysiłek podejmowany, aby zrozumieć sposób myślenia zwykłych bohaterów; na równi bezdomnej, kelnerki, pracownika fizycznego, jak i wykładowcy czy pisarki. Wyjątkowa jest również wiara pisarki w moc słowa – silne przekonanie, że literatura jest dla wszystkich, że każdy może zrozumieć poezję, że wystarczy nie mieć uprzedzeń, uwierzyć we własne siły, otworzyć się na tekst.

W jednym ze swoich esejów Fiedorczuk napisała kiedyś, że trzeba „uznać realność bólu i przyjąć ją jako coś, co może doprowadzić do empatycznego otwarcia na inne zbolałe istoty”. W swoich opowiadaniach pokazuje, że takie działania są realne i nie przekraczają możliwości nikogo z nas. Jej utwory są jak papierowe żurawie z fragmentami „Pieśni nad pieśniami” zapisanymi po hebrajsku, które tworzy jeden z jej bohaterów – dzielą się pięknem słów i mówią o miłości, która bywa trudna, ale jest jedyną drogą.

W „Bliskich krajach” Fiedorczuk odsłania wrażliwość wszystkich istot, odkrywa, że nawet tarantule są kruche i delikatne, a ich jad nie jest tak niebezpieczny jak przywykliśmy sądzić. Zdaje się mówić, że wiele lęków i zagrożeń tworzymy my sami.

Aleksandra Byrska