To magiczny świat

29.02.2016 Bill Watterson
#
  • Egmont
    Warszawa, styczeń 2016
    seria wydawnicza:
    Calvin i Hobbes
    rysunki: Bill Watterson
    tłumacz: Piotr W. Cholewa
    215 x 165

    168 stron
    oprawa: miękka 

    ISBN: 978-83-281-1608-5

Zapewne każdy z nas w dzieciństwie miał swoją ulubioną zabawkę, z którą nigdy nie chciał się rozstawać. Lalki, misie czy samochodziki towarzyszyły nam na spacerze, przy jedzeniu, w kąpieli, a nawet we śnie. Zdarza się, że dzieci mówią do swoich ulubionych zabawek. Nie ma w tym nic dziwnego – dopóki zabawki nie odpowiadają.

„Calvin i Hobbes” to seria komiksów prasowych autorstwa Billa Watersona, która ukazywała się pierwotnie w latach 1985 – 1995 w formie pasków. W Polsce tytuł ten po raz pierwszy pojawił się na rok przed zakończeniem publikacji w USA, jako „Kelvin i Celsjusz”. Dekadę później wydawnictwo Egmont Polska rozpoczęło publikację wydań zbiorczych, powracając do właściwego tytułu i imion bohaterów. Paski z Calvinem i Hobbesem pojawiają się regularnie w kilku polskich dziennikach, m. in. w „Super Expressie”, stąd wielu dorosłych czytelników bez wątpienia kojarzy chłopca i jego tygrysa. Każdy pasek to osobna historyjka, jednak w połączeniu tworzą złożony świat, podobnie jak „Fistaszki” Schulza czy „Garfield” Davisa. Łącznie powstało około 3 tysiące pasków, które polski wydawca zamknął w 11 książeczkach.

To magiczny świat jest najnowszym ze wznowionych właśnie przez Egmont Polska tomików o przygodach niesfornego chłopca i jego pluszowego przyjaciela. Jak w pozostałych odcinkach – Hobbes „ożywa” tylko wtedy, gdy nikt poza Calvinem na niego nie patrzy. Jest towarzyszem zabaw, doradcą i powiernikiem chłopca. Choć wiemy, że tygrys jest tylko wytworem wyobraźni dziecka, to oczywiście trzymamy jego stronę, kiedy tłumacząc się przed rodzicami, wskazuje na zwierzaka. Waterson doskonale zbudował obie postaci i relacje między nimi. Choć świat Calvina jest zasadniczo niewielki (rodzice, opiekunka i raptem kilka postaci ze szkoły), to rozrasta się dzięki fantazjom bohatera. Kosmiczne pościgi, atak dinozaurów, podróż do wnętrza ludzkiego ciała są taką samą częścią dnia jak wyrzucanie śmieci czy odrabianie lekcji.

Śledzenie przygód Calvina to fascynująca podróż w głąb psychiki dziecka, ale także zwierciadło, w którym z zaskoczeniem przeglądają się dorośli. Waterson wplata w dialogi gorzkie przemyślenia na temat kondycji współczesnego człowieka. Humor bywa tu gorzki, a refleksja nad dorosłością i wpisanymi w nią codziennymi zmaganiami pozostawia czytelnika w poczuciu dyskomfortu. Przede wszystkim jednak „Calvin i Hobbes” to doskonała zabawa dla czytelników w każdym wieku. Niezliczone alter-ego Calvina, jak walczący z potworami z planety Zork Astronauta Spiff czy rezydujący w szafie Niesamowity Man, dostarczają rozrywki na długie godziny. Historyjki warto zresztą czytać na raty, dawkować sobie w rytmie zbliżonym do prasowego – najwyżej po kilka dziennie.

Pomimo, że cykl został definitywnie zakończony ponad dwadzieścia lat temu, to większość poruszanych w nim wątków nie straciła na aktualności. W tomie To magiczny świat powracają gagi znane z poprzednich albumów (jak np. sceny z bałwanami), ale pojawia się tez wiele nowych. Waterson wydaje się mieć nieskończoną ilość pomysłów, choć w rzeczywistości tak nie jest. Autor zapowiedział przecież, że pod żadnym pozorem nigdy nie powróci do rysowania swoich bohaterów. Może to i dobrze. Dzięki temu można śmiało powiedzieć, że „Calvin I Hobbes” to jeden z najwybitniejszych komiksów prasowych wszech czasów.

- Artur Wabik