Księga zachwytów

Filip Springer
#
  • Agora
    Warszawa, marzec 2016
    165 x 216
    456 stron
    oprawa: twarda
    ISBN: 978-832-682-33-50

Fragment najnowszej książki Filipa Springera Księga zachwytów został opublikowany dzięki uprzejmości wydawnictwa Agora.

Copyright: Agora

Stacja Kultura
Dworzec i biblioteka w Rumi


Budowa biblioteki na stacji kolejowej w kraju, w którym książki czyta garstka mieszkańców, a dworce zamienia się masowo w galerie handlowe, musi dziwić. I zachwycać. A jeśli dodamy jeszcze, że w budynku znalazło się miejsce dla baru mlecznego i kameralnej klubokawiarni, szybko dojdziemy do wniosku, że w Rumi na dworcu wydarzył się niedawno cud.

Wszystko dzięki temu, że podczas planowanej modernizacji obiektu okazało się, że aby pełnił on nadal swoje funkcje, wystarczy mu zaledwie 20 procent powierzchni, jaką dotychczas zajmował. Z zewnątrz budynek wygląda po prostu jak dworzec, odnowiony przyzwoicie, z klasą i bez żadnych szaleństw, ale zachwycić się nie ma czym. Na początku można pomyśleć, że może nawet trochę szkoda, bo zmarnowano szansę na stworzenie architektury intrygującej także z zewnątrz. Jednak dobrze się stało – w końcu nie wszystko musi szokować, zaskakiwać, intrygować i przyciągać. Niektóre budynki mogą sobie po prostu być i służyć, nie rzucając się przesadnie w oczy. I tak jest właśnie z dworcem w Rumi. Przecież każdy mieszkaniec miasta wie, jak do niego trafić, nie ma więc żadnej potrzeby, by jakoś specjalnie zaznaczać jego obecność w przestrzeni.

Wnętrze to już zupełnie inna bajka. Niewykorzystane przez kolej pomieszczenia we wzniesionym w latach 50. budynku postanowiono zamienić w pełnoprawną bibliotekę. Autorem tej przemiany jest architekt Jan Sikora z pracowni Sikora Wnętrza. Zaproponował on otwartą, podzieloną na strefy przestrzeń, w której zmieściły się regały z książkami, czytelnia, sala z literaturą dziecięcą (i zabawkami edukacyjnymi dla najmłodszych), a także stanowiska komputerowe na antresoli. W wystroju zastosowano proste materiały – drewno, chromowany bądź matowiony metal – i uzupełniono je o czerwone, ale nienarzucające się elementy wykończeniowe (framugi, niektóre meble, pulpit księgarzy). Wygodne kanapy i inne sprzęty do polegiwania nad książką zupełnie nie kojarzą się z klasycznie rozumianą biblioteką. Co ważne, udało się tutaj zachować i uwypuklić ciąg okien oferujących wnętrzu nie tylko dzienne światło, ale też przyjemny rytm.

Przebudowa dworca w Rumi, znana już w całej Polsce ze względu na tę właśnie biblioteczną część, nie kończy się jednak na niej. Oprócz biblioteki znalazło się tu miejsce dla baru mlecznego, który nie tylko nazwą (Zakładka), ale i wystrojem nawiązuje do tematyki biblioteczno-książkowej. Jest też przyjemna i kameralna klubokawiarnia serwująca kawę, ciastka i lody. Wszystko zaprojektowane z umiarem, klasą i troską o użytkowników.

Całe to miejsce zadziwia. Do tej pory modernizacje dworców oznaczały często ich przemianę w galerie handlowe – tak było w Poznaniu, Katowicach, Krakowie, a wkrótce podobny los dopełni się na dworcu w nieodległym Sopocie. Dlatego to, co wydarzyło się tutaj, trzeba opiewać, zachwalać i promować. A mieszkańcom Rumi można tylko zazdrościć.